Obrzędowość w drużynie – inspiracja dla funkcyjnych

Druhno Drużynowa! Druhu Drużynowy!

Gdy miałam założyć nową drużynę harcerską, to oprócz wypełnienia wszystkich potrzebnych dokumentów, przejścia wszystkich kursów i wypełnienia wszystkich konieczności, musiałam mieć coś jeszcze, coś bardzo ważnego. Tym ważnym elementem jest pomysł! Ale, na co? Na obrzędowość drużyny.

Obrzędowość drużyny jest jej nieodłącznym elementem, jest jej tożsamością. Dla każdego obrzędowość jest czymś innym, dla jednych rytuałem, dla innych powtarzaną czynnością, dla kolejnych czymś, co spaja drużynę w całość, dla jeszcze innych czymś wyjątkowym i przeznaczonym tylko i wyłącznie dla ich drużyny. Uważam, że to wszystko jest prawdą, ale należy tu powiedzieć jeszcze, że obrzędowość tworzą ludzie.

Do drużyny czy też gromady należy wiele różnych osób, każdy z nas, ma inne upodobania, zainteresowania, inaczej wygląda, chodzi do innej szkoły niż np. kolega z zastępu, jesteśmy różni.
Obrzędowość w harcerskiej jednostce moim zdaniem pomaga spajać ludzi w całość, jest to coś, co ich łączy. Jako mali harcerze przychodzący na zbiórki drużyny, czy też zuchy na zbiórki gromady często nawet byliśmy tego świadomi. Takie same chusty i poczucie przynależności, to wszystko nas łączyło.

A co w przypadku, gdy obrzędowości nie ma, bo drużyna/gromada dopiero powstała?
Wtedy, taki nowy drużynowy musi stworzyć taką obrzędowość całkowicie od podstaw. Czy to proste? Jedni mówią, że to banalne inni, że bardziej skomplikowane, przecież wystarczy tylko, lub też aż wspomniany przeze mnie na początku pomysł.

Na obrzędowość drużyny składa się bardzo wiele elementów, są to elementy widoczne dla wszystkich jak barwy, numer, nazwa itd.. jak i elementy, które są znane tylko dla członków jednostki, sposób rozpoczęcia/zakończenia zbiórki, sposób przekazywania iskierki. I właśnie moim zadaniem było to wszystko przygotować, wprowadzić w życie…

Zaczęłam od barw, od tego było mi najprościej, gdy zobaczyłam ten kolor chusty w jednej ze składnic harcerskich byłam przekonana, że takie barwy będzie nosiła moja drużyna. Dalej kolejne elementy umundurowania, getry, nakrycie głowy. Ja po prostu w głowie stworzyłam postać harcerza z mojej drużyny i oczami wyobraźni zobaczyłam wszystko: brązowe getry, jasno zieloną chustę z obszyciem, oraz niespotykany w moim środowisku miękki kapelusz wg wzoru.

Barwy barwami, ale one powinny mieć jakieś znaczenie, a nie po prostu, „bo są ładne”. I właśnie od znaczenia barw wyszłam tworząc obrzędowość. Siedziałam i wpatrywałam się w chustę, próbowałam „usłyszeć, co do mnie mówi”, Kolor jest bardzo radosny. Padło na wiosnę. Tak, właśnie – pory roku. Wiosna – metaforycznie początek Właśnie na tym postanowiłam budować obrzędowość mojej drużyny. Początek tej pięknej harcerskiej drogi, mówi moim harcerzom, że są wiosną, a brązowe obszycie to kolor nasienia, ziarna, z którego wyrastają przepiękne kwiaty, owoce, rośliny. Oni są ziarnami, ziarenkami piasku na harcerskiej plaży.

Kolejnym z zewnętrznych, statycznych elementów był numer drużyny. W niektórych środowiskach jest on z góry narzucany, ale u mnie to drużynowy takowy numer wybiera. Na początku miałam przed oczami liczbę, 365 bo właśnie tyle dni jest w roku. Ale z czasem pomysł ten przeszedł w liczbę 12 – bo tyle mamy miesięcy. Ludzie mogą pytać, dlaczego nie 4? A ja mówię im – „tak po prostu, bo 12 oznacza pełnię, cały rok, kolejne 12 miesięcy następujących po sobie. Nawiasem mówiąc była już wówczas drużyna, która nosiła numer 4 w moim hufcu. no i to 12 zaczęło do mnie przemawiać.

Jak znaleźć taką liczbę, która będzie przemawiała do członków drużyny, będzie miała konkretne znaczenie? Moim zdaniem jest to bardzo indywidualna sprawa. Czasem może to być:  – suma liczb z numerów połączonych drużyn,

– może mieć ona coś wspólnego z ważną dla drużyny datą (np. długość trwania powstania warszawskiego),

– może być związana z bohaterem drużyny (ważne wydarzenie z życia: np. dzień jego urodzin),

– może to być data- dzień założenia drużyny,

– suma wieku osób zakładających drużynę… ect.

Naprawdę, tutaj opcji jest bardzo wiele i można nieco zaszaleć 🙂

Bez zagłębiania się w działanie konkretnej jednostki można poznać też jej nazwę. Jest ona często używana, członkowie tej jednostki się z nią identyfikują. Jak znaleźć dobrą nazwę? Tak jak w poprzednich elementach sposobów może być milion lub nawet i więcej i każdy z nich może okazać się tym właściwym. Nie zawsze ten pierwszy pomysł musi być od razu właściwym. Nazwa przede wszystkim musi być zrozumiała dla członków jednostki, powinna być adekwatna do ich wieku, czyli jednocześnie zgodna z daną metodyką oraz metodą harcerską. Zuchy powinny utożsamić się z nazwą gromady, harcerze, harcerze starsi i wędrownicy z nazwą drużyny. Nie może istnieć drużyna bez nazwy tak samo jak człowiek nie może istnieć bez imienia. Nazwa drużyny może być w języku ojczystym lub obcym, często wybierana jest łacina może, dlatego że nazwa przez to jest bardziej tajemnicza i ja również poszłam tym tropem J. Należy pamiętać, że dobra obrzędowość powinna być spójna! Trudno wyobrazić sobie  gromadę zuchową „Wesołe Krasnoludki” i wybrać dla niej czarne barwy.

Idąc dalej tropem elementów obrzędowości harcerskiej jednostki należy wspomnieć o proporcu, a w gromadzie zuchowej o totemie. Proporzec jest sztandarem drużyny, w niektórych jednostkach jest „świętością” i dotknąć go mogą tylko wybrani, lub po prostu tylko członkowie drużyny. W takim przypadku drużynowy wyznacza osobę, która będzie pełniła funkcję „proporcowego” i jej zadaniem jest strzec proporca jak oka w głowie, zabierać na biwaki, rajdy, obozy itd. Proporzec bądź totem towarzyszy jednostkom w ich każdym działaniu.

Znaczną rolę w obrzędowości, choć nie każda drużyna posiada ten element jest bohater drużyny. Praca z bohaterem drużyny pomaga w kształtowaniu obywatelskiej i patriotycznej postawy, harcerze mogą się wzorować na takiej osobie, podziwiać ją. Pracę z bohaterem drużyny można prowadzić na wiele sposobów (pewnie się powtarzam, lecz to naprawdę wszystko zależy od jednostki oraz kreatywności). Z bohaterem wiązać może się nazwa, numer, barwy, plakietka drużyny…. Tak naprawdę wszystko. Możemy jeździć na rajdy związane z tą postacią lub grupą osób, organizować upamiętniające wędrówki, zorganizować spotkanie z tą osobą, jej rodziną, lub może odwiedzić grób lub pomnik poświęcony tej osobistości itd. Serdecznie polecam zainteresowanym przeczytać pracę hm. Moniki Radkiewicz na temat właśnie pracy z bohaterem drużyny, do odnalezienia w Centralnym Banku Pomysłów.

Kolejne części obrzędowości naszej drużyny są elementami, które ujawniają się dopiero w działaniu jednostki, składniki te najczęściej są znane tylko przez jej członków, są to m.in.: sposób obrzędowego nadania barw drużyny, mianowanie na nową funkcję, sposób przebiegu przyrzeczenia harcerskiego.

Te trzy elementy wewnętrznej obrzędowości mogę podzielić na trzy części.

– Pierwszą: nadanie barw, przyrzeczenie oraz mianowanie na funkcję zawsze są wykonywane w ten sam lub podobny sposób, składają się z tych samych części dla każdego harcerza – np. bieg harcerski i takie same zadania, może on też zawsze odbywać się w nocy itd., W składaniu przyrzeczenia i ma nadaniu barw mogą być tylko te osoby z drużyny, które mają już barwy lub złożyły wcześniej przyrzeczenie harcerskie. Podobnie sprawa wyglądać powinna jeśli chodzi o zuchy i sposób nadawania im znaczka zucha – taka sama obrzędowość dla wszystkich członków gromady.

– Druga część: Sposób, w jaki się to odbędzie będzie indywidualnie dostosowane do uczestnika, np. dla osoby, która boi się ciemności może odbyć się to w nocy, tak by mogła przezwyciężyć swój strach (oczywiście należy pamiętać o rozsądku, nikt nie chce, aby jego zuch/harcerz zemdlał z przerażenia).

– No i została mi jeszcze trzecia część, która łączy dwie powyższe, są nimi: elementy dla wszystkich takie same, niezmienne, ale wszystko jest indywidualnie dostosowane do danej osoby. Moim zdaniem, właśnie ta trzecia opcja jest najlepsza. Załóżmy, że drużyna np. ma ponad 50 lat swojej działalności, może się okazać, że niektóre rzeczy mogą być lekko przestarzałe; warto czasami tchnąć odrobinę nowego dycha i uaktualnić obrzędowość . Członkowie drużyny także się zmieniają, a pamiętajmy o tym, że swoich harcerzy najlepiej zna drużynowy; więc gdy drużynowy zaplanuje indywidualnie dla harcerza przebieg przyrzeczenia, możemy być pewni, że zapamięta on je na długo.  Poczuje się w tym konkretnym momencie w sposób wyjątkowy – wyróżniony, wspomnienie zostanie mu w pamięci do końca życia i będzie jeszcze w różnych momentach do niego wracał w przyszłości.

Następną częścią, którą chce tu wymienić jest obrzędowe rozpoczynanie zbiórek. Może ona rozpoczynać się od apelu, od rozpalenia świeczki w kręgu i zaśpiewania piosenki drużyny, piosenki „Płonie ognisko”, „Ogień” lub czegoś jeszcze całkiem innego. Jest to element początkowy każdej zbiórki, od tego zaczyna się nasze harce, nasza przygoda. Gdy na zbiórkę przychodzi nowy harcerz czy nowy zuch ważne jest dla niego pierwsze wrażenie, to, co zrobi, to, co zobaczy. Zobaczy ułożonych harcerzy karnych i posłusznych drużynowemu meldujących swoje zastępy, a może usłyszy harcerską piosenkę i zobaczy iskrę harcerskiego ognia, która być może od tego momentu zapłonie w jego sercu. A może w ciszy bez większych tłumaczeń uda się wraz z resztą drużyny do lasu? Wybór należy do Ciebie.  🙂

Natomiast obrzędowe zakończenie zbiórki, to coś, co utkwi Twoim zuchom/harcerzom w pamięci i będzie mu towarzyszyło do wyczekiwanego przez niego kolejnego tygodnia i wspólnego spotkania z drużyną. Może to być coś co usłyszy na koniec i zobaczy na zbiórce – może zgaszone światło, druga zwrotka piosenki „Płonie ognisko”?  Może zakończenie poprzedzi piosenka – „Jaki był ten dzień”? Tutaj podobnie jak w każdym innym elemencie obrzędowości możliwości jest wiele. Puszczenie iskry przyjaźni, którą puścić można również na wiele sposobów – w zawiązanym kręgu ze splecionymi dłońmi, możemy tez nie trzymać się za dłonie i puścić iskrę w świat. Możemy odśpiewać piosenkę „Bratnie słowo”.

W gromadach zuchowych nie można zapomnieć o kręgu rady, który jest nieodłączną częścią metodyki zuchowej. Podsumowanie zbiórki lub całego cyklu sprawnościowego może odbywać się w kręgu gdzie może mówić tylko zuch, który trzyma w ręku „magiczny przedmiot”, tzw. buławkę, która daje głos osobie ją trzymającej. Może to być maskotka gromady lub przedmiot związany z aktualnie zdobywaną sprawnością.

W kolejnej części należy przyjrzeć się świecznikom, u każdego z was może być inaczej. Może być to: świeczka w barwach drużyny, lub inna ozdobna świeczka albo kilka mniejszych świeczek (np. tyle ile osób lub zastępów liczy wasza drużyna); jakiś lampion. W gromadzie może być np. składane ognisko z drewnianych płytek, a może być to również ognisko, jeśli mamy zbiórki w lesie i mamy do tego możliwości. Idąc dalej tropem świeczek watro dodać, że świeczka może być przekazywana w drużynie kolejnym osobom (np. po zbiórce świeczkę otrzymuje najbardziej zasłużona osoba).

Już tyle elementów obrzędowości zostało opisane powyżej, ale to wciąż nie wszystkie, przyszedł czas, na hymn/piosenkę drużyny, okrzyk oraz nazwy zastępów.
Hymn czy też piosenka drużyny na znaną melodię popularnej piosenki czy może do melodii specjalnie ułożonej? Śpiewana przy ognisku i gitarach a może tylko w uroczystych dla drużyny chwilach? Może jedynie w postawie na baczność? A może w obu tych sytuacjach. Piosenka według mnie powinna zawierać istotne informacje np. rok założenia, lub wzmiankę o barwach. Może także nawiązywać do bohatera drużyny, no i nie powinno w takiej piosence zabraknąć nazwy owej drużyny.

Podobnie jest z okrzykiem, tyle, że nie śpiewamy go na ognisku. Skoro ma to być okrzyk to powinien być krótki zrozumiały i chwytliwy. Może być motywujący, a może być powitaniem.

Nazwy zastępów tu na początku są dwie opcje, albo drużynowy z góry narzuca nazwę drużyny, albo zastępowi sami bądź z zastępem wybierają nazwę, która powinna być ściśle związana z nazwą i obrzędowością drużyny. Jeśli np. drużyna nazywa się „POTOK” to w takiej drużynie z racji przyjętej wcześniej obrzędowości, nazwy zastępów zawsze muszą być ściśle związane z wodą np. „Kaskada”, „Fala” itd. Oczywiście zatwierdzać nazwy może rada drużyny, która decyduje czy nazwa jest zgodna z obrzędowością. Przyjęty sposób, system wybierania, nadawania nazw zależy od wypracowanego modelu przez drużynowego w momencie powstawania drużyny lub od decyzji zawiązanej rady drużyny.

Kontynuując należy zauważyć jak wielka jest wychowawcza rola obrzędowości. Pomaga ona w prowadzeniu drużyny drużynowemu. Łączy różne osoby w różnym wieku w jedność, spaja i utożsamia z konkretną jednostką. Nie należy bać się obrzędowości, ale trzeba również pamiętać, aby nie przesadzić. Obrzędowością można się bawić, a nawet szaleć, można doprowadzić do tego, że członkowie drużyny wręcz pokochają swoją drużynę za jej indywidualność i to, że jest „taka super”, niepowtarzalna – po prostu jedyna w swoim rodzaju i drugiej takiej samej nie znajdziecie.

Mam nadzieje, że obrzędowość pomoże również Tobie, Druhno Drużynowa, Druhu Drużynowy w pracy z drużyną, w wychowywaniu młodych obywateli naszego kraju, i że uda Ci się stworzyć właśnie taką cudowną indywidualność, do tego stopnia, że Twoi harcerze się w niej zakochają. Życzę dużo kreatywności przy tworzeniu obrzędowości, POWODZENIA!

Czuwaj!

Weronika Smagorzewska

Bałtycki Hufiec ZHP Gdańsk-Portowa

8+

Users who have LIKED this post:

  • avatar
Autor:
sam. Weronika Smagorzewska
Bałtycki Hufiec ZHP Gdańsk- Portowa,
Chorągiew Gdańska
Recenzenci
  • hm. Monika Radkiewicz
  • phm. Jacek Grzebielucha
  • hm. Magdalena Kropiwnicka, BOKK 711/2013
Materiał
Nazwa: Obrzędowość w drużynie- inspiracja dla funkcyjnych
Data utworzenia:
Pliki do pobrania: